Refleksje po projekcie



Refleksja nauczyciela - pan Andrzej Pietrzyk

O projekcie „Trzy światy geometrii…”  usłyszałem po raz pierwszy półtora roku temu. Na pytanie czy chciałbym do niego przystąpić, odpowiedziałem, oczywiście, że tak. Jeszcze ze studiów pamiętam, ile kontrowersji wzbudzał na przestrzeni wieków piąty aksjomat Euklidesa.  Jak bardzo „namieszało” dołączenie jego zaprzeczeń do pozostałych czterech grup aksjomatów. Pamiętam również, że modele geometrii nieeuklidesowych prezentowane na wykładach nie bardzo do mnie przemawiały. Miały one niewiele wspólnego z otaczającym nas światem. Z tym większym zainteresowaniem oczekiwałem, co autorzy przygotują w tym zakresie nie dla studentów matematyki, a dla uczniów gimnazjum.  I stało się. Na początku roku pani Katarzyna Parcia zadzwoniła z informacją, że projekt ma się dobrze i zaprasza we wrześniu na spotkanie. Teraz wystarczyło wybrać czterech uczniów. Z jednej strony zdolnych i zainteresowanych, a z drugiej na tyle otwartych, aby poradzić sobie z „nowościami” w zakresie geometrii na sferze .

O samych zajęciach mogę powiedzieć jedno - absolutna rewelacja. Była to jedna z najciekawszych „podróży  naukowych”, w jaką zostałem zabrany. Nie pamiętam takich emocji. Odkrywanie tajników i „paradoksów” geometrii na sferze sprawiało, że czułem się  bardziej jak uczeń niż nauczyciel. Zauważyli to także towarzyszący mi gimnazjaliści. A mój zachwyt i entuzjazm chyba trochę im się udzielił.

Dalszy etap projektu zakładał „zabranie ze sobą” wiedzy, ale również pytań i wątpliwości. Razem z uczniami przygotowaliśmy warsztaty dla kolejnej grupy gimnazjalistów, oparte na zdobytej wiedzy. Równolegle szukaliśmy własnych pytań, które nas intrygowały: „Czy mierzenie na sferze ma własności metryki?” „Co nierównością trójkąta? „I jaki jest warunek leżenie pomiędzy?”. Po zajęciach dla gimnazjalistów zauważyłem że w wielu sytuacjach doświadczenia z geometrią płaską nie do końca pozwalały przyjąć pewne fakty na sferze. Stąd pojawił się pomysł poszukania innego „targetu” dla zdobytej wiedzy. Szczęśliwie dla mnie akurat końcem listopada w klasach czwartych szkoły podstawowej realizowałem tematy związane z pojęciami prostej, półprostej, równoległości czy prostopadłości. Było jasne, że nie wszystko z zajęć można przenieść, ale i tak postanowiłem spróbować. Razem z uczestnikami Projektu „Trzy światy geometrii…” , którzy byli mocno sceptyczni do mojego pomysłu, przeprowadziliśmy zajęcia „Na Ziemi nic nie jest takie proste”. Pomimo obaw gimnazjalistów okazały się one ogromnym sukcesem. Czwartoklasistom nic nie przeszkadzało. Nie mieli problemów z tym, że prosta może być okrągła i z brakiem równoległości, świetnie dostrzegali prostopadłość, budowali figury, których próżno szukać na kartce papieru, a przede wszystkim świetnie się bawili. Na potwierdzenie przytoczę słowa jednej z uczennic: Niedawno pan na lekcję matematyki zaprosił gimnazjalistów. Ich zadaniem było pomaganie nam w nauce. Natalia, Lucyna i Franek przez tę jedną lekcję mieli poczuć się jak nauczyciele. My podzieliliśmy się na grupy i rozwiązywaliśmy zadania. Uważam, że nasi gimnazjaliści wypadli bardzo dobrze w roli nauczycieli i wspaniale wytłumaczyli temat prowadzonej przez nich lekcji. Było to ciekawe doświadczenie dla nas i dla nich. Takie lekcje mogą powtarzać się częściej. Wtedy czas w szkole mija szybciej i radośniej. Chyba więc czas pomyśleć o projekcie skierowanym do młodszej grupy.

Andrzej Pietrzyk

Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Górze
i
Zespół Szkolno-Przedszkolny w Miedźnej

 


Refleksje nauczycielki - pani Maria Mrowiec

        W trakcie zajęć okazało się, że uczniowie raczej niepewnie podchodzący do swoich możliwości mogą sprawnie i ciekawie opowiedzieć o czymś, co ich zainteresowało. Po dwóch miesiącach wspólnych spotkań projektowych stali się naprawdę fajną zgraną grupą. Zajęcia przebiegły typowo warsztatowo. Uczniowie sprawdzali, próbowali, poszukiwali i porównywali. Szczerze mówiąc byłam zaskoczona zapałem zarówno prowadzących, jak i pozostałych uczniów, którzy ochoczo eksperymentowali z pachnącymi słodko modelami.

Maria Mrowiec

Szkoła Podstawowa nr 28 w Bielsku-Białej



Refleksja nauczycielki - pani Halina Babik-Dziedzic

 Jesteśmy już po przeprowadzonych zajęciach w klasie. Moja czwórka dzielnie się spisała. Bardzo się zaangażowali w realizację zajęć. W październiku jeszcze przed telekonferencją podzielili się w pary i ustaliliśmy, która para będzie ekspertem z którego tematu. Okazało się to pożyteczne, bo mogli w czasie telekonferencji zadać konkretne pytania, aby się upewnić odnośnie słuszności swojego rozumowania i ewentualnych odpowiedzi (załączyłam zdjęcie, na którym widać z jaką uwagą słuchają dr Rybak w czasie telekonferencji). Zajęcia prowadzili całą czwórką, miałam też okazję poznać ich z zupełnie innej strony. Okazało się, że Karolina i Michał mają duży talent pedagogiczny, potrafili zadawać odpowiednie pytania, prowadzili swobodnie dyskusję z kolegami z klasy, stawiali plusy tym kolegom, którzy mieli szczególnie trafne spostrzeżenia jak również  byli najaktywniejsi w swoich poszukiwaniach i doświadczeniach .Ja starałam się jak najmniej wtrącać  w przebieg zajęć, chociaż czasami bardzo mnie korciło, żeby coś uzupełnić czy dopowiedzieć. Dla uczniów metoda porównawcza okazała się dość trudna, stosowali ją pierwszy raz i u wielu widać było brak pewności w formułowaniu własnych spostrzeżeń. To co dla niektórych  uczniów było minusem - brak podręcznika gdzie można przeczytać wszystkie definicje i twierdzenia - uważam, że jest największą zaletą tego projektu. Ci uczniowie, którzy się zaangażowali w realizację projektu mieli możliwość doświadczyć jak  przebiega proces badawczy na większą skalę, tu nic nie było ani pewne ani powiedziane mocą nauczycielskiego autorytetu. Chcieli coś stwierdzić - musieli szukać, przypuszczać, sprawdzać, rozmawiać, przekonując się nawzajem do słuszności swoich argumentów. Dlatego bardzo dziękuję pomysłodawcom, organizatorom i fundatorom za możliwość wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu.

Halina Babik –Dziedzic


Refleksje nauczycielki - pani Justyny Urbaniec

    Warsztaty zostały przeprowadzone wśród uczniów klas II gimnazjum. Spotkały się z wielkim zainteresowaniem i zaangażowaniem w pracę w grupach.  Uczniowie stwierdzili że był to fajny pomysł, aby na pomarańczach demonstrować figury geometryczne oraz samodzielnie wykonywać doświadczenie. Podobało się im również, możliwość samodzielnego zbudowania figur na sferze oraz odkrywania ich własności. Zadawali prowadzącym liczne pytania dotyczące omawianego tematu pomimo, iż temat wykraczał poza ramy szkoły gimnazjalnej. Według uczniów lekcja okazała się bardzo ciekawa.

      Uczę również w klasie 7, gdzie podczas omawiania tematu figur na płaszczyźnie, wspomniałam o projekcie "Przygoda z geometrią na pomarańczy - trzy światy geometrii". Uczniowie wykazali wielkie zainteresowanie tym tematem i nie mogli doczekać się kiedy przeprowadzę te warsztaty dla nich.

Justyna Urbaniec

Szkoła Podstawowa w Suszcu



Refleksje uczennicy - Julity

Dwudziestego dziewiątego listopada odbyły się zajęcia dla klas IIB i IIIB pt. „Przygoda z geometrią na pomarańczy – Trzy światy geometrii”. Wraz z Łukaszem oraz Maćkiem i Konradem z IIIB mogłam w nich uczestniczyć jako prowadząca i przedstawić swoim rówieśnikom podstawy geometrii na kuli. Aby przygotować się do zajęć odwiedziliśmy końcem września WOM w Bielsku-Białej, gdzie pan Istvan Lenart pokazał nam właściwości odcinków, linii i figur na kuli wykazując, że są one inne niż na płaszczyźnie. Otrzymaliśmy tam również zestaw przyrządów do pracy na sferze (kuli) ułatwiający prezentację na zajęciach.

Najpierw razem z Łukaszem poprowadziłam zajęcia dla naszej klasy. Każdy uczestnik otrzymał pomarańczę, wykałaczki oraz gumki recepturki do samodzielnego wykonywania zadań. Na początku zapytaliśmy m. in. „Czym jest odcinek?”, „Czym jest prosta?”, „Czy da się mierzyć odległości na sferze za pomocą tradycyjnych przyrządów geometrycznych?”. Jednocześnie uczestnicy mogli wykonywać doświadczenia pomagające zrozumieć poruszane problemy. Podczas zajęć pokazaliśmy przyrządy geometryczne zaprojektowane do pomiarów na sferze oraz udowodniliśmy, że istnieją trzy proste prostopadłe do siebie nawzajem. Wytłumaczyliśmy, czym jest okrąg wielki i jakie znaczenie ma na sferze. Skonstruowaliśmy trójkąt z kątami o łącznej mierze prawie 540 stopni i zaprezentowaliśmy, jak znaleźć najkrótszą drogę z Warszawy do Chicago (nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać). Następnie Maciek i Konrad poprowadzili zajęcia dla swojej klasy, podczas których pomagaliśmy uczniom klasy IIIB wykonywać zadania na swoich pomarańczach.

Myślę, że zajęcia były ciekawym połączeniem zabawy oraz nauki i każdy z nich skorzystał. Udało nam się zainteresować naszych kolegów tematem geometrii na sferze i w prosty sposób wytłumaczyć niektóre sformułowania. Byłam pozytywnie zaskoczona tym, jak wiele rzeczy udało im się zrozumieć, ponieważ niektóre nawet nam sprawiały problem. Mam nadzieję, że będę mogła uczestniczyć kiedyś w podobnych zajęciach.

Julita

Zespół Szkolno-Przedszkolny w Jasienicy


















Comments